Środowisko akademickie nieomylne? Oto 3 mity powielane przez studentów…

Ludzie wykorzystują tylko 10% potencjału swojego mózgu, a przeciwróżyczkowe szczepienia przyczyniają się do powstania autystycznych zaburzeń? Jeśli chcesz więcej, nie znikaj z naszej strony, bo dziś prezentujemy i obalamy 3 mity powielane przez studentów psychologii, z którymi się pewnie jeszcze nie spotkałeś.

Mit 1: Bezuczuciowe matki bezpośrednią przyczyną autyzmu

studentka

Zdjęcie na licencji Creative Commons www.flickr.com University of the Fraser Valley

Wszyscy wiedzą, że studenci psychologii, podobnie jak prawa, lubią emanować swoją nieomylnością, utwierdzać otoczenie w przekonaniu o swojej ogromnej wiedzy i… rozpowszechniać opinie, które podczas konfrontacji z naukowymi dowodami pokonane padają na deski ringu.

Tak sprawa ma się z mitem pierwszym, mówiącym o tym, że bezuczuciowe matki to bezpośrednia przyczyna autyzmu u dzieci. Jest to co najmniej dużą przesadą, bo o autyzmie decyduje przede wszystkim biologia – w tym układ genów i historia rodzinna pod względem przebytych chorób. W następnej kolejności intensywność zanieczyszczeń środowiska i leki przyjmowane przez matkę w czasie trwania ciąży. Czy pojawia się tam aspekt rodzina pozbawionego uczuć? Oczywiście, że nie.

Mit obalony!

Mit 2: Pedofilia nie jest już zaburzeniem, a orientacją seksualną

Oto mit, który jako jeden z niewielu stał się przedmiotem wielu debat naukowych. To zagadnienie aktywnie komentowane również przez środowisko dziennikarskie mówi o tym, jakoby pedofilia została wykreślona z klasyfikacji zaburzeń DSM-V, stając się jednocześnie jednym z rodzajów orientacji seksualnej, nie chorobą.

Prawda jest taka, że zagadnienia diagnostyczne prezentowane przez DSM-V od wielu lat nie uległy zmianie, a fakt mówiący o poruszonej wcześniej zmianie był jedynie plotką powstałą w małym gronie psychologicznych entuzjastów,a rozdmuchaną przez dziennikarzy i studentów czepiających się kontrowersyjnych wiadomości jak rzep ogona.

Mit obalony!

Mit 3: ADHD nie istnieje

Leon Eisenberg, twórca ADHD jako jednostki klinicznej, kilka godzin przed śmiercią, leżąc półprzytomny w swoim łóżku stwierdził, że dorobek jego życia, a więc definicja i określenie ADHD jako choroby, był zaledwie wymysłem, niezwiązanym w żaden sposób z zastaną rzeczywistością – tak twierdzą studenci psychologii i środowisko akademickie tego kierunku. Jaka jest prawda?

Eisenberg był zawiedziony nadmiernym użyciem ADHD jako wytłumaczenia zachowań kompletnie niezwiązanych ze sklasyfikowaną przez siebie chorobą. Był świadomy tej nadmierności i stwierdził, że owszem, gdyby definicję ADHD stworzyć na podstawie opinii rozpowszechnianych przez ludzi, choroba ta przestałaby istnieć, bo w takim komplecie pojęć nie miałaby najzwyczajniej w świecie racji bytu.

Mit obalony!

Publikacja nadesłana przez redakcję serwisu www.uczniacy.pl.

Uczniacy

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 5.5/10 (2 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: +1 (z 1 głosy)