Umowy na telefon

Możliwość dzwonienia znacznie usprawniła życie społeczne. Możliwe stało się łatwe i szybkie komunikowanie z ludźmi z odległej części miasta, albo nawet spoza miasta. Szczególnie zmieniło to życie rodzin oddalonych od siebie, które wreszcie, wraz z rozwojem sieci telekomunikacyjnej kraju, mogły częściej wymieniać się nowinkami ze swojego życia. Dlatego we wczesnych latach rozwoju telefonii stacjonarnej, każde lepiej sytuowane domostwo musiało się w taki telefon wyposażyć. Z początku miały one klasyczne tarcze rotacyjne do wybierania numerów. Same numery telefonów także, co zrozumiałe, były o wiele krótsze i było ich niewiele. Dostawca i twórca całej infrastruktury był oczywiście tylko jeden i na wiele lat zmonopolizował rynek, przynajmniej w Polsce. A nawet poza granicami naszego kraju, branża telekomunikacyjna charakteryzuje się obecnością jednego, dwóch głównych graczy na rynku i bardzo krótkiej listy konkurentów starających się odebrać chociaż fragment rynku rywalom.

Każdy klient posiadający telefon stacjonarny musiał płacić comiesięczny abonament i posiadać linię dokładnie zarejestrowaną na swoje nazwisko, przypisaną dokładnie do adresu lokalu. Dzięki temu książki telefoniczne wydawane w tamtym czasie były podstawową pozycją w każdym domu i często jedynym sposobem na zidentyfikowanie i skontaktowanie się z oddaloną osobą lub firmą. Z czasem jednak sytuacja na rynku się mocno zmieniła, szczególnie wraz z rozwojem telefonii komórkowej GSM. Z początku również jedynym sposobem na otrzymanie telefonu komórkowego i własnego numeru w sieci było podpisanie umowy abonamentowej i uiszczanie comiesięcznej opłaty, która następnie pozwalała na wykonanie określonej liczby minut połączeń głosowych czy wiadomości SMS. Liczba użytkowników sieci zaczęła jednak rosnąć, niektórzy posiadali sami więcej niż jeden model telefonu. Również fakt, że coraz młodsi ludzie chcieli posiadać własny numer, wymógł na operatorach wymyślenie nowej formy umowy. Tak powstał najpopularniejszy dziś format korzystania z usług telekomunikacyjnych – prepaid. Użytkownik musi wprawdzie liczyć się z bardzo dużym kosztem otrzymania urządzenia, czyli telefonu. Wielu ludzi decyduje się jednak na zakup telefonu na własną rękę po to tylko, by uniknąć wiązania się z operatorem umową na dłuższy okres.

Mogą oni po niskiej cenie otrzymać sam numer u operatora, czyli kartę SIM, którą następnie włożyć może do praktycznie każdego modelu telefonu i korzystać z niego tak długo, jak na koncie użytkownika pozostają dostępne środki. Jeśli środki sięgną zera, traci się możliwość wykonywania połączeń, ale niemal w każdym sklepie i kiosku na ulicy kupić można zdrapkę lub otrzymać kod, według którego można uzupełnić stan konto w minutę.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 6.6/10 (16 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 0 (z 0 głosów)